|
Chciałabym Cię poprosić, abyś do mnie przyjechała i zwiedziła moją miejscowość.
Warto ją zobaczyć, ponieważ przyjeżdżając tu, poznasz piękno natury.
Mieszkam w Piotrowicach, w małej wsi, która znajduje się blisko różnych
miejscowości. Mamy tu zamek, który od razu by Ci się spodobał. Jest on bardzo stary,
gdyż wybudował go Bolko Świdnicki. Jak głosi legenda, w tym zamku po raz pierwszy
chłop pańszczyźniany zabił swojego pana. Znajduje się też u nas piękny kościół
pod wezwaniem Podwyższenia Krzyża. W kaplicy są dwie kamienne tablice z piaskowca,
które przedstawiają płaskorzeźbę fundatorów tego kościoła. Prezbiterium zdobi
piękna obudowa drewniana, która zastała przeniesiona z dużego kościoła. Był on też
w naszej miejscowości, ale po wojnie został zburzony. Jak opowiadali dziadkowie, cegłę
zabrano na odbudowę Warszawy. Po istniejącym kościele został tylko otaczający go
cmentarz, który był zdewastowany, a obecnie jest użytkowany do pochówku zmarłych. Jak
głoszą legendy, znajduje się tam studnia, w której był wykopany tunel prowadzący aż
do zamku.
Mamy stadion sportowy, na którym znajduje się szatnia zrobiona z wagonu kolejowego.
Rejon ten mogę określić jako najpiękniejszy
zakątek Polski. W tej okolicy są atrakcyjne miejsca. Źwirownia, która w miniaturze
przypomina Mazury, bo ma kilka stawów otoczonych zielenią krzewów i drzew, a na nich
łabędzie i kurki wodne, jest naprawdę przepięknym terenem rekreacyjnym. Skansen
parowozów przypominający nam inne epoki. Jest tu lokomotywa, która wystąpiła w filmie
"Lalka" i "Rodzina Połanieckich". Są także lokomotywy, które
wypożyczano do filmów o tematyce wojennej np. "Wojenna narzeczona" i
"Nagie drzewa". Stare zabytkowe maszyny, a nawet obrotnica, na której obracano
lokomotywy. Żuraw węglowy, który pomagał przy załadowywaniu węgla i żuraw wodny do
wlewania wody. Mamy Zakład Porcelany Stołowej "Karolina" z bogatymi
tradycjami. Poza miastami i wsiami są lasy, a w nich dużo małej zwierzyny takiej jak:
sarny, zające, lisy, dziki, kuropatwy i bażanty.
Niedaleko leżą uzdrowiska:
Duszniki, Kudowa i Polanica. Jeżeli chodzi o agroturystykę, to zaczyna się ona dopiero
rozwijać. Coraz więcej jest stadnin konnych, takich jak w Pankowie i Morawie. Niedaleko
jest zalew w Mietkowie, gdzie ja wyjeżdżam co roku na wakacje, aby się kąpać i
opalać . W "Zajeździe u Francuza", gdy rodzice są na kawie, my podziwiamy
mieszkańców małego zoo i wykupioną plażę. Bardzo często pływamy wypożyczonymi
łodziami. Najbardziej podoba mi się parking dla koni.
Myślę, że skorzystasz z mojego
zaproszenia. Opowiedziałam Ci pawie wszystko, co można u mnie zwiedzić. Wiem, że Ci
się spodoba.
Pozdrawiam Cię i czekam Sabina.
|