| 1.
Jak długo mieszka pani w Szwajcarii?
- W tym roku minęło już 11 lat od podjęcia tak ważnej decyzji, jaką
był wyjazd na stałe za granicę.
2. Kiedy i dlaczego podjęła pani decyzję o swoim wyjeździe z Polski?
- Mój wyjazd był sam w sobie sporadyczny. Bardzo często
wyjeżdżałam na ferie do rodziny. Później zaproponowano mi pracę, jaką
było pilnowanie dziecka koleżanki mojej cioci. Następnie znalazłam pracę w biurze, w
którym pracował mój obecny mąż. I tak się zaczęło.
3. Czy od początku wiedziała pani, że będzie to właśnie Szwajcaria?
- Nie, nie wiedziałam, że będzie to Szwajcaria. Moje wyjazdy miały
na celu odpoczynek od szkoły i zarobienia trochę pieniędzy na własne drobne wydatki.
4. Co spowodowało, że wybrała pani na swoją drugą ojczyznę ten kraj?
- Głównym powodem było to, że poznałam tam swojego przyszłego męża, który
urodził się i wychował w Szwajcarii. Wszystko wskazuje na to, że miłość
zwyciężyła.
5. Co najbardziej podoba się pani w Szwajcarii i u mieszkańców tego kraju, a
co panią najbardziej drażni i zaskakuje?
- Najbardziej podoba mi się jej krajobraz, który zachwyca od
pierwszego spojrzenia. Szwajcaria jest pełna różnych kultur i dlatego jest
nazywana krajem międzynarodowym.
Czy coś mnie drażni? Nie. Do wszystkiego już jestem przyzwyczajona i nic nie jest w
stanie mnie zaskoczyć.
6. Czy Szwajcarzy są podobni do Polaków, czy przeciwnie, bardzo się od
nas różnią?
- Szwajcarzy mają całkiem inna mentalność, ale po przyjeździe do
Polski czuję się, jak przysłowiowa ryba w wodzie. Jednym słowem:
byłam, jestem i będę Polką.
7. Jakie polskie tradycje, zwyczaje, nawyki zaszczepiła pani w swojej
szwajcarskiej rodzinie, w swoim domu?
- Praktycznie wszystko co robię i staram się robić, to w taki sposób
jakbym żyła w Polsce.
8. A jak Szwajcarzy postrzegają nas Polaków, co o nas wiedzą?
- Paru moich znajomych Szwajcarów, którzy odwiedzili Polskę byli
zachwyceni polska życzliwością, krajobrazem. Wszyscy byli zdumieni,
jak Polacy umieją się dobrze bawić, jak szybko nawiązują wspólny język
z innymi. Najlepiej jednak smakowała im polska kuchnia, która sama w
sobie jest najlepszym lekarstwem na głód.
9. Gdy myśli pani o swoim rodzinnym domu, swojej wsi, o Polsce, za czym
tęskni pani najbardziej, co wspomina pani najmilej, czego wtedy najbardziej pani brak?
- Najbardziej tęsknię za rodziną. Najmilej wspominam moje
panieńskie czasy. Czasami najbardziej brakuje mi polskiego
jedzenia, które nigdzie nie smakuje tak, jak to, które mama zrobiła.
Dziękuję serdecznie za rozmowę.
Rozmawiał : Jakub Gwardiak
Klasa III c
Opracowała : Anna Bardzińska
Koordynator ścieżki regionalnej |